To dopiero mój pierwszy imagin więc liczę na wyrozumiałość... :)
_______________________________________________
Obudził mnie poranny śpiew ptaków.
Co Ci odbiło wczoraj z tą imprezą? Wypomniałam sobie jak własna matka. Po chwili spojrzałam na t3lefon spradzając godzinę...
Nie, nie, nie! To już po mnie - Wykrzyknęłam na cały głos. Byłam już spóźniona do pracy dobrze ponad pół godziny, a trzebabyło jeszcze dojechać. Poleciałam do łazienki, ubrałam się i pomalowałam.
Gdy byłam już całkiem gotowa wyleciałam z domu jak błyskawica. Biegłam na autobus, było bardzo ślisko więc nie było to łatwe...
Miałam nadzieję, że nikt nie zauważy mojego spóźnienia i wszystko będzie okej. Po chwili poślizgnęłam się. Zaczęłam tracić równowagę w tych trzynasto centymetrowych szpilkach. Gdy myślałam że zaraz upadnę poczułam czyjś dotyk. Gdy miałam pewność, że jestem bezpieczna odwruciłam się by zobaczyć jego twarz. Gdy już ją ujrzałam zamurowało mnie. Był ideałem chłopaka. Zielone oczy, loki... no i te dołeczki.
Gapiłam się na niego jakbym zobaczyła ducha. W pewnym momęcie uśmiechnął się do mnie. Nje wiem nawet kiedy odwzajemniłam go.
-Idealne buty na taką pogodę - czułam, że zaraz zacznie się śmiać.
-No, może troszkę za wysokie - oznajmiłam hihrając się.
-Nie wydaje mi się... ..
-Mógłbyś mnie już puścić?
-Tak. Przepraszam
-Nie masz za co przepraszać, ja Ci dziękuję
Uśmiechnął się nic nie odpowiadając.
-Tak wogule jestem [T.I].
-Harry...
-Zaraz, zaraz ja Cię z kądś znam...
-Może ti dlatego, że jestem członkiem One Direction
-A no właściwie to znam Cię ze ścian mojej młodszej siostry - zaczęłam się śmiać.
Po naszej krutkiej rozmowie podjechał mój autobus. Chłopak chciał coś jeszcze powiedzieć
Ale szybko wskoczyłam do autobusu.
~*~
Po kilku godzinach wróciłam do domu. Wogule nie mogłam skupić się na pracy, cały czas przed oczami miałam Harrego. Nie mogłam o nim zapomnieć. To było zbyt silne.
Przebrałam się w lużną koszulkę i krutkie spodenki. Miałam nadzieję, że uda mi się zasnąć. Niestety nic z tego. Cały czas on, nieznajomy z przystanku, chłopakz boysbandu. W końcu zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz