sobota, 10 sierpnia 2013

#2 Harry | cz. 2

W końcu zasnęłam.
Z głębokiego snu wybudziło mnie pukanie do drzwi.
Pomyślałam, że tylko jakiś kompletny idiota przychodzi w odwiedziny o tej poże.
Otworzyłam. To był on, mój wybawca.
-Co ty tu robisz?
-Nie mogłem wytrzymać, musiałem Cię zobaczyć.
-Człowieku jest 3 w nocy, pojebało Cię?!
-Przepraszam, jak chcesz to mogę sobie iść - powiedział ze smutkiem wymalowanym na twarzy.
-Jak już przyszedłeś to zostań.
Zaprosiłam go do salonu. Rozsiedliśmy się na kanapie poczym rozpoczęłam rozmowę.
-No więc, co Cię do mnie sprowadza?
-Poprostu chcialem Cię zobaczyć- powturzył
-No dobraaa. Opowiedz coś o sobie- powiedziałam uśmiechając się.
-Mam na imię Harry. Jestem członkiem...
-Dobra, dobra... to już mówiłeś. Jak masz na nazwisko bo nie do końca pamiętam...
-Styles
-Styles, Harry Styles..  Ymm... fajnie to brzmi . Uśmiechnęłam się.
-To teraz ty się przedstaw.
-No więc. Za krutko Cię znam.
-Ostrożna jesteś, szkoda, że tak nie uważasz na chodniku - zaczęliśmy się śmiać.
-To.może obejrzymy jakiś film?
-Noo... dobra.
Wybrałam bardzo nudną komedię romantyczną na kturej bardzo szybko zasnęłam.
Gdy się obudziłam leżałam wtulona w chłopaka. Nie ukrywam, że było to bardzo przyjemne. Leżałam tak aż sie obudził.
-Oj, przepraszam...
-Nic się nie stało - uśmiechnęłam się po czym pocałowałam go w policzek aby rozwiać jego wątpliwości.
Gadaliśmy jeszcze przez 15 minut po czym zaprosił mnie do jakiejś restauracji na śniadanie.
Gotowi zeszliśmy na duł do taksówki. Gdy byliśmy już najedzeni poszliśmy do parku, usiedliśmy przy fontannie. Zaczęliśmy się śmiać z wszystkiego a zarazem niczego. Nie zwracaliśmy uwagi na ludzi którzy się na nas gapili.
W pewnym momęcie mnie pocałował, odwzajemniłam pocałunek.
Siedzieliśmy tak dopuki zabrakło nam tchu . Wruciłam do domu sama, Harry chciał mnke odprowadzić ale mu nie pozwoliłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz